Kroniki świata żywych i umarłych...
IndeksIndeks  ­CalendarCalendar  ­FAQFAQ  ­SzukajSzukaj  ­UżytkownicyUżytkownicy  ­GrupyGrupy  ­RejestracjaRejestracja  ­ZalogujZaloguj  
Ninja Shinigami - ENCORE!  :: 

Karakura

 :: 

Park Karakura

 :: 

Park

 :: 

Mały plac zabaw ;]

Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
 
 
  


Opcje-
HTML: TAK
BBCode: TAK
Uśmieszki: TAK
 
Wyłącz HTML w tym poście
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Skocz do:  
Przegląd tematu
AutorWiadomość
Gość
Czw Maj 07, 2009 3:18 pm  

Powolnym krokiem szłem wśród drzew spoglądając w dal i rozmyślając o tym jak zdobyć więcej mocy. Myślałem tak i myślałem, aż w końcu zrezygnowany usiadłem na ławeczce i złapałem mojego zabójce dusz, spojrzałem się na niego i... poczułem coś dziwnego. Ogarnęła mnie euforia i wtem znalazłem się w innym świecie... i usłyszałem głos kobiety.
Youriko: Witaj w moim świecie Mateo... Mazaki. Znam twoje myśli, wiem czego pragniesz i o czym marzysz. Lecz jesteś tak słaby, że nie możesz pokonać nawet chędożonych shinigami! Zastanawiam się czy jesteś godzien nosić mnie przy swoim boku i posługiwać się mną jako narzędziem!!! Ale dość tych krzyków... mam dla ciebie test. Jeśli go przejdziesz zdobędziesz wielką moc, a jeśli nie... cóż tego wiedzieć nie chcesz.
-Ale o co Ci chodzi? Co ja tu robię?
Youriko: wszystkiego dowiesz się w swoim czasie, a teraz czas by powitać naszego gościa.

Nagle znikąd pojawiła się postać, która była jak moje lustrzane odbicie... był to pusty, który był we mnie. Postać ta rzekła do mnie:
-Siema młody, widzę, że chcesz bym spuścił ci małe lanie... Dobra zaczynajmy!!!
Wtem pusty skoczył na mnie uderzył mnie w twarz, potem w klate co mnie na chwile zamroczyło. Wyciągną swój miecz zamachał nim,a ja wstałem, i zaśmiałem się:
-No dobra nie ma co się pierniczyć: BanKai!!! Hehehehe ciekawe co na to powiesz.
Użyłem shupo i przetransportowałem się za jego plecy i z zamiarem odcięcia mu głowy, lecz skubany byl na tyle szybki, że odparł ten atak i w oka mgnieniu przeszedł do kontrataku. On też użył bankai, podbiegł do mnie i z ogromną silą uderzył mnie w brzuch. Odleciałem na kilka metrów, a ten użył shumpo i przeniósł się za mnie i chciał zaatakować lecz ja użyłem shumpo oddaliłem się dalej od pustego i wystrzeliłem w niego z mojego zabójcy dusz promień, który przeciol pustego na pół.
Brawo, brawo Mateo jednak jesteś lepszy niż myślałam od teraz posiadłeś moc kontrolowania pustego, który w tobie drzemie. Od teraz jesteś Vizardem i potrafisz kontrolować swoją moc pustego.
-Ta to fajnie bo właśnie przygotowuje się do walki więc nowa moc napewno mi się przyda. HE HE HI HI HU HU HE HE
I TAK WŁAŚNIE STAŁEM SIĘ VIZARDEM.
Koyuki
Nie Kwi 12, 2009 11:16 am  

Pojawiła się na jednym z drzew w okolicach placu zabaw. Z przymrużonymi oczami rozglądała się dookoła po czym dostrzegła huśtawkę. Zaklaskała w dłonie i zlazła z drzewa śpiesząc do huśtawki. Usiadła na niej zadowolona i zaparła się nogami chwytając dłońmi łańcuchy na których wisiała huśtawka.

Po pewnym czasie, ulotniła się.
Kid
Sro Kwi 08, 2009 4:45 pm  

Stał tak dalej aż wszyscy się nie rozeszli. Pokręcił głową.
-Zabawna walka...- powiedział i powolnym krokiem pokierował się w stronę wyjścia z parku. Po pewnym czasie ruchu zniknął z horyzontu...

<z/t>
Gość
Wto Kwi 07, 2009 10:36 pm  

-Zamegi, mam tylko nadzieje, że nie będziesz leżał pod stołem już po pierwszej kolejce... Bo ja Cię potem nie zamierzam odrowadzać za ręke do domu. Ok. Idziemy" Po czym obydwoje wyruszyli do karczmy.
Zamegi
Wto Kwi 07, 2009 10:33 pm  

Dobra chodzmy do tej karczmy... A co do rewanzu ty rowniez musisz sie zregenerowac...